Fantazje

Mam jakieś tam swoje fantazje, przecież każdy je ma. Te spełnione i jeszcze nie spełnione. Skrzętnie spisane w głowie, czekają na swoją kolej. Jedne skromne inne wyuzdane. Tak, o nich wiem tylko ja, no jakoś nie mogę się przełamać by o nich pogadać. Nie spieszno mi z ich spełnieniem, może P spełni je nieświadomie. Trochę wypłynęła na wierzch moja osobowość, która na przestrzeni ostatnich lat, wydarzeń się zmieniła. W sumie sama ją wypchnęłam,wykopałam, po co? By coś zmienić,ulepszyć. Czasem zamiast seksu jest rżnięcie- lubię. Nie ma niczego przyjemniejszego niż seks, pieprzenie, rżnięcie – nazwijcie to jak chcecie, z ukochanym mężczyzną.

Taka ja

W dobie 50 twarzy Greya słysząc – dominacja, oczyma wyobraźni widzę pejcze, kajdanki, liny. Chyba każdy kto czytał bądź oglądał Dakote Johson i Jamiego Dorana w roli głównej,ma takie samo skojarzenie jak ja. Od premiery, która miała miejsce w 2015 roku, większość (o ile nie wszyscy) moich znajomych dzieli się na uległe i dominujące. I ja też zadałam sobie to pytanie, jaka jestem ja? I tak minęły dwa lata zanim się poznałam na sobie. Na pół uległa i na pół dominująca, nie wiem jak to nazwać. Lubię dominować ale bez tych wszystkich śmiesznych i mniej śmiesznych gadżetów, lubię też ulegać. Sporo rzeczy sprawia mi frajdę, satysfakcję ale jeszcze nie umiem się otworzyć na wszystko. Dużo rzeczy jest nowych, czy to możliwe po 10 latach związku z jednym mężczyzną?

Kompleks

Filmy dla dorosłych mogą wywołać kompleksy. Zdecydowanie. Chociaż w pełni akceptuje swoje ciało to widząc babkę z cyckami C80 myślę…też bym takie chciała. Pewnie są sztuczne, ale co z tego jak prezentują się fantastycznie. Gdybym ja mogła coś sobie powiększyć to jednak skusiłabym się na pośladki. Wszystkie chcemy się podobać sobie alee chyba bardziej swojemu partnerowi. Mężczyźni są wzrokowcami, choćbym nie wiem jaką mieli wyobraźnie to widok cycków czy pupy stawia na baczność ich męskość. Łatwo zaobserwować,że 95% mężczyzn woli większe piersi, ale równowaga w przyrodzie musi być i ok 95% kobiet woli większe penisy, nie ma co się oszukiwać. Preferncje, prefencjami ale nie zostaje nam nic innego jak zaakceptować siebie i partnera, docenić to co mamy ,bo zawsze mogło być gorzej. I jak żaden facet nie powie – mam małego, tak kobiety ciągle narzekają , a to mają za małą pupę a to za dużą, za małe piersi, ale nigdy nie za duże!
Jesteśmy piękne, wyjątkowe i seksowne.
Panowie więcej komplementów dla swoich kobiet.